FRESH XXIII – relacja Marcina

Za nami już XXIII edycja naszego szkolenia Freshmen’s Survival. Po raz kolejny nowi członkowie AEGEE-Kraków mieli okazję przez trzy dni zdobywać wiedzę z zakresu zarządzania projektem, Public Relations, Human Resources, pozyskiwania funduszy, budżetu oraz ewaluacji i follow-up’u. A jak to wyglądało wszystko oczyma uczestnika? Przeczytajcie relacje Marcina :)!

   Kilka tygodni temu będąc po spotkaniu ogólnym organizacji o wówczas niejasnej dla mnie nazwie i celach, stanąłem przed trudnym wyborem – spróbować czegoś nowego i aplikować na wyjazd szkoleniowy czy spędzić weekend z ulubionymi serialami i torbą orzechów pistacjowych. Czytacie ten tekst, więc wiecie już, co wybrałem. Czas, który zatarłby się wkrótce w odmętach pamięci zamieniłem na jedne z najlepszych i najbardziej pozytywnych wspomnień w życiu, wygenerowanych dzięki wyjazdowi Fresh XXIII w dniach 23-25 października w urokliwej Skawicy Leśnej.

   Piątkowy poranek. Lenistwo, ambiwalencja i szczypta obaw. Po dłuższej chwili wstaję, zabieram co trzeba, i wychodzę z mieszkania. Jadę na miejsce zbiórki, w głowie plątają się losowe myśli. Przy stadionie Cracovii dostrzegłem grupkę ludzi. Przywitanie się, towarzyski kogel-mogel, i po chwili jesteśmy już w autobusie. Każdy z 30 uczestników otrzymuje broszurę z planem wyjazdu, która jak się później okaże, jest jedynie mglistym zarysem tego, co nas czeka. Pojazd rusza, podróż mija przyjemnie, dookoła ładne widoki, pojazd się zatrzymuje – jesteśmy na miejscu. Zostajemy rozlokowani w przytulnych pokojach, po chwili wracamy do głównej sali. Zaczynamy od integracji w postaci pomysłowych gier. Następnie przechodzimy do pierwszego szkolenia, i zadania dla uczestników. Potem przychodzą kolejne szkolenia i zadania, a nasz czas wypełniony jest co do minuty. Nie jest lekko, ale w powietrzu unosi się atmosfera niesamowitości i chęci do działania wzmacniania przez piękno otaczających nas gór.

   Po kolacji przychodzi czas na pierwszą imprezę tematyczną – ,,Postacie z bajek’’. Kreatywność uczestników w kwestii strojów nie zawodzi. Podobnie też kreatywność doświadczonych Aeżaków, którzy upewnili się, że będziemy się świetnie bawić. Gry, zabawy, oraz przede wszystkim tańce, które poruszyłyby najbardziej zatwardziałego podpieracza ścian. Kultowy taniec AEGEE – Tunak, energiczna ,,belgijka’’, a nawet stare, dobre pogo ;).

   Sobota zaczęła się od osobliwego tygla – z jednej krótki sen i zmęczenie, z drugiej zaszczepione we Freshynkach pokłady energii i donośny głos Eli ostrzegający przed brakiem śniadania dla spóźnialskich. Zachęta w postaci parówek i gorącej kawy była wystarczająca, by uczestnicy wyskakiwali z łóżek z dyscypliną godną wojskowych. Drugi dzień był najbardziej intensywnym pod względem szkoleń, co tylko wzmogło naszą motywację. W upewnieniu się, że dajemy z siebie 100% pomogła gospodyni ośrodka, częstując nas pysznym obiadem, a w chwilach, gdy zwalnialiśmy obroty, do akcji wkraczała Daria ze swym repertuarem gier integracyjnych. Pracowity dzień zwieńczony został pokazem filmowym i szaleństwem w postaci ,,Czarownic i Wiedźminów’’.

   W niedzielę zmęczenie fizyczne dawało o sobie znać, ale silniejsza była duma, że udało nam się sprostać wyzwaniom. Niestraszne nam były kolejne zadania. Podsumowaniem naszej pracy były prezentacje przygotowanych projektów. Naturalnie tutorzy każdej z grup otrzymali role pierwszoplanowe ;). Cykl szkoleń zakończył Kacper – ,,dobry duch’’ (organizacji), swą prezentacją o inspiracji.

   Do Krakowa wróciliśmy śpiący, bogatsi o nową wiedzę i malutcy wobec piękna świata, otwarci na nowe i wtajemniczeni w sposób bycia Aeżaka. Synkretyczność wrażeń i piguła doświadczeń wylała się na nas, niczym boskie pomyje. Ubrudzeni czystością i skażeni optymizmem, splamieni i wyprani. Dziękuje organizatorom, dziękuję Ci Mamo.

   Jeśli czytasz ten tekst i masz okazję pojechać na FRESH-a, mam nadzieję, że pomogłem Ci podjąć decyzję. Ta osobliwa mieszanka pracy i zabawy w towarzystwie wspaniałych ludzi na długo pozostanie Ci w głowie, a być może będzie punktem zwrotnym w Twoim życiu. No co Ty tu jeszcze robisz? Otwieraj maila i aplikuj!

Marcin Brzmilas