FRESH XXVII – relacja Ani, Igi i Patrycji

Wydaje się, że dopiero co wróciliśmy z FRESHa XXVII, a już XXVIII zbliża się wielkimi krokami!

Żeby pojechać z nami na FRESHa, czyli szkolenie z zarządzania projektem (1-3 grudnia 2017) trzeba wypełnić formularz aplikacyjny do 21 listopada – zapraszamy!

No dobra… ale właściwie dlaczego mielibyście tam jechać?

Przeczytajcie relację uczestniczek październikowego FRESHa, które – zapewne tak jak Wy – wahały się, czy warto z nami jechać. Jednak po wyjeździe stwierdziły, że… no właśnie, zobaczcie sami 😉

Iga:

Kiedy myślałam o FRESHu, byłam podekscytowana i pewna, że chcę jechać! Czułam, że to wydarzenie dla mnie! Ale im bliżej FRESHa, tym więcej miałam wątpliwości – bo w sumie nikogo nie znam, po co mi to tak właściwie, a do tego mówią, że się nie wyśpię, a jak w dwie noce prześpię chociaż połowę tego, ile śpię normalnie, to będzie sukces. Nie ukrywam, że totalnie mi się odwidziało, ale… zapisana trzeba jechać…

I nie żałuję! To były trzy cudowne dni! Przeotwarci, przesympatyczni ludzie, a praca nad projektami w trakcie szkolenia nie przypominała tego, co znałam ze szkoły czy ze studiów. Każdy chciał dodać coś od siebie, miał jakieś doświadczenia i od każdego mogłam się czegoś nauczyć. Szkolenia również nie przypominały akademickich wykładów – na nich mimo tego, że w nocy spałam dwie godziny, nie usypiałam – a na studiach zdarza mi się to i po dziewięciu godzinach snu.

Możecie zapytać jeszcze, czemu w nocy nie spałam – bo z ludźmi, których tu poznałam, każda minuta była na wagę złota! Nie traćcie czasu i aplikujcie na FRESHa!

Jeśli ktoś po FRESHu powie, że mu się nie podobało, to stawiam mu…. czekoladę… czy coś tam innego! 🙂

Ania:

Na swojego FRESHa głównie pojechałam ze względu na oferowaną ilość szkoleń. Pomimo wielu zachęcających opinii na temat tego wyjazdu nie spodziewałam się jednak niczego specjalnego. Ciężko mi było uwierzyć w obietnice składane przez organizatorów czy bardzo pozytywne komentarze na jego temat.

Wyjazd jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył! FRESH okazał się być intensywną pracą od rana do wieczora i świetną zabawą przez całą noc. Ogromnym atutem wyjazdu była forma szkoleń. Wykłady prowadzone na wysokim poziomie przeplatane case studies pozwoliły mi przyswoić ogrom wiedzy w małym czasie. A sposób prowadzenia sprawił, że nawet po ciężkiej nocy, mogliśmy utrzymać uwagę i skupienie przez cały dzień warsztatów.
FRESH to jednak nie tylko szkolenia. FRESH to również wspaniali, otwarci, ciekawi ludzie oraz (nie)zapomniane imprezy. Wyjazd polecam każdemu, kto chciałby dostać dużo motywacji do działania oraz przeżyć weekend w świetnej atmosferze 🙂

Patrycja:

O FRESHu dowiedziałam się na pierwszym Spotkaniu Ogólnym, pamiętam jak każdy mówił tylko o tym, a Mateusz krzyczący po każdym zdaniu „JEDŹCIE NA FRESHA!” jeszcze bardziej podkreślał powagę sytuacji. No i stało się, pojechałam.
Od samego początku wiedziałam, że będzie po prostu świetnie i oczywiście nie przeliczyłam się.
Organizatorzy nie zawiedli zarówno w kwestii merytorycznej, jak i integracyjnej.
To były naprawdę intensywne trzy dni, z których wiele wyniosłam. Poznałam wiele nowych zagadnień z zakresu zarządzania projektem, które z pewnością wykorzystam w życiu zawodowym.
FRESH był dla mnie bardzo motywujący, miałam okazję poznać ludzi, którzy robią „coś więcej” i swoim życiem inspirują do działania innych, mnie też trafiło. Po powrocie mam taką pozytywną energię, która utrzymuje się do tej pory i niesamowitą chęć by rozwijać się jeszcze bardziej! Dzięki temu, że pojechałam na FRESHa utwierdziłam się w przekonaniu, że dołączenie do AEGEE to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Dlatego jeśli jeszcze zastanawiacie się czy złożyć aplikację, to nie róbcie tego, po prostu JEDŹCIE NA FRESHa! 😀

Czy macie jeszcze jakieś wątpliwości? Mamy nadzieję, że nie!

Więcej informacji o wyjeździe znajdziecie tutaj lub na wydarzeniu na Facebooku.

Do zobaczenia! 🙂