Management Training Course – relacja

W dniach 6-8 grudnia członkowie AEGEE-Kraków uczestniczyli w szkoleniu Management Training Course. Oto relacja jednego z uczestników – Kamila Bąbla:

Podejmując decyzję o udziale w MTC spodziewałem się merytorycznych warsztatów, wymagających zadań i dobrej zabawy. Realia przerosły moje oczekiwania.

Pierwszy dzień upłynął spokojnie. Zaczęło się od… niespodzianek. Pierwszą było to, że Ochotnica Górna, w której szkolenie się odbywało, pokryta była śniegiem. Dużą ilością śniegu! A z nieba wciąż leciały białe płatki. Drugą – brak zasięgu. Trzecią zaś,  odwiedziny Mikołaja, który obdarował wszystkich uczestników prezentami.

W wesołych nastrojach udaliśmy się na pierwszy warsztat z zarządzania projektem. Na długo w pamięci pozostanie mi ćwiczenie, które pokazywało, w jaki sposób dysponować posiadanymi zasobami. Później zajęliśmy się team buildingiem. Dowiedzieliśmy się w jaki sposób dobierać grupę projektową, jak negocjować i szukać kompromisów w zespole oraz dlaczego tak ważna jest umiejętność odkrywania w ludziach ukrytych umiejętności.

Dzień zakończył się imprezą mikołajkową. Jak zwykle, uczestnicy popisali się kreatywnością, przy wymyślaniu przebrań – mikołaje, śnieżynki, renifery, dzieci, prezenty, sanie, herbatnik i biały miś zagłuszyły szalejący za oknem orkan Ksawery.

Drugi dzień był ogromnym wyzwaniem. Kilkugodzinne szkolenia z PR-u i FR-u przeplatane przygotowaniami do Dragons’ Den mogłyby wykończyć każdego. Tym bardziej, że trenerzy nie szczędzili uczestników i próbowali przekazać masę wartościowej, merytorycznej wiedzy. Na szczęście Red Bull dodawał nam skrzydeł i nawet symulacja negocjacji biznesowych pod koniec dnia nie była nam straszna.

Wieczorem, dla równowagi po całym dniu warsztatów, mieliśmy okazję spotkać się z ciekawymi osobistościami podczas imprezy o tematyce służby zdrowia. Przybyli na nią zarówno lekarze i pielęgniarki, jak i pacjenci. Pojawił się też minister zdrowia i sam Dr House!

Trzeciego dnia obudziliśmy się troszkę przestraszeni i troszkę podekscytowani, ponieważ mieliśmy zaplanowany warsztat z publicznych wystąpień, prowadzony przez Andrzeja Kozdębę. Zaczęło się od wprowadzenia teoretycznego, a potem każdy z nas miał za zadanie przedstawić krótką, przygotowaną wcześniej prezentację, którą później wspólnie analizowaliśmy. Niektórzy pierwszy raz przełamywali strach przed wystąpieniami, dla innych było to kolejne rozwijające ćwiczenie, ale każdy wychodził z sali z indywidualnymi wskazówkami i pomysłami na ulepszenie prezentacji.

Na koniec musieliśmy się zmierzyć z nie lada wyzwaniem, nad którym pracowaliśmy przez te trzy dni. AEGEE Dragons’ Den, czyli zaprezentowanie pomysłu i próba pozyskania funduszy od sponsorów na wymyślone przez nas projekty z wykorzystaniem zdobytych umiejętności. Musieliśmy się sporo natrudzić, aby przekonać komisję do naszych przebojowych idei.

Wróciliśmy z pełnym bagażem doświadczeń, kipiąc motywacją i chęcią do działania. Czuję, że rok 2014 będzie obfitował w mnóstwo wyjątkowych projektów.